Fotografia
Friday, October 31, 2008 | Author: rafi
Niedługo walnie mi 30-tka. A jeszcze nie tak dawno obchodziłem swoje ćwierćwiecze, zakładając oczywiście wariant pesymistyczny, czyli możliwość dożycia aż setki.
Trzydzieści lat to w życiu człowieka pewien przełom. Wydaje mi się, że to właśnie wtedy stajemy się w pełni dorośli, nie jesteśmy już tak zwaną "młodzieżą". Bliżej niestety bądź stety nam do wieku dojrzałego.
Podmuch dojrzałego życia na karku i żadnej koncepcji na jego drugą połowę. Brak satysfakcjonującej i gwarantującej stabilizację pracy, związek uczuciowy, który choć długotrwały to jednak niezmiernie kruchy i co najgorsze - brak jakichkolwiek głębszych zainteresowań. Nawet jeśli przyjdzie chwila na zmianę pracy, co szczerze ci wyznam, chodzi za mną już dłuższy czas, nie wiem jakiej szukać. Interesuję się niestety wszystkim po trochu i niczym w ogóle. Jedyne co sprawia mi wyraźną przyjemność to oglądanie pornusów w interecie :D
Szukam więc, szukam, szukam i szukam. Próbuję teraz fotografii. Zassałem z neta kilka poradników i żyję nadzieją, że mnie to wciągnie. Dlaczego fotografia? Ponieważ kocham piękno. A że sam urodą nie grzeszę, wierszów klecić nie potrafię, śpiewać tym bardziej, o tworzeniu muzyki nie wspominając nawet, stąd chciałbym piękno chwil i rzeczy utrwalić na fotografiach. Lubię robić zdjęcia.
Myślisz, że to dobry pomysł?
Zróbmy sobie przełomowy moment!
Thursday, October 30, 2008 | Author: rafi
Od dawna już siadam przed tobą i nie wiem o czym rozmawiać. Dość irytujące bowiem w ciągu dnia mam całe mnóstwo tematów, które chcę poruszyć... Układam w myślach co i jak tobie powiedzieć, prowadzę swoisty monolog, przygotowuję się solidnie do tej chwili, a gdy ona nadchodzi... Ogarnia mnie pustka, krępująca cisza - nie wiem jak zacząć, jak sformułować cały ten natłok myśli... Porzucam więc swój zamiar, przekładam na "kiedy indziej". Może jutro...
I wiem, że zanim zasnę znów będę wiedział co i jak powiedzieć, że podczas golenia, nudnego śniadania i w drodze do pracy setki spostrzeżeń będą prosiły by to właśnie je poruszyć podczas rozmowy. I już będę gotowy by o tym mówić, gdy spodziewanie zdarzy się kolacja i przez cały dzień wyczekiwany po niej moment - ty i ja - sam na sam, tak jakby... I znów pustka...
Dziś przełamanie lodów - mówię tobie właśnie o tym, że nie wiem jak z tobą rozmawiać. Mam nadzieję, że ten, nie koniecznie cichy początek rozmowy przerodzi się w...
Hmmmm....