Powrót do nie-rutyny?
Tuesday, August 10, 2010 | Author: rafi
Szaleństwo.
Od kilku miesięcy całe te moje życie jakby niezauważenie przyspieszyło a moja świadomość działała w zwolnionym tempie. Jakoś tak się pogubiłem, albo gubić zaczynam. Czuję się taki... pozostawiony samemu sobie, ale na własne życzenie i nie wiem czy mam z tym walczyć czy wręcz przeciwnie. Tak zwany wiek średni mnie dopadł i nie wiem czy kontynuować to czym obecnie żyję czy porzucić i zacząć od nowa, inaczej... No i kto mógłby mi pomóc w podjęciu tak ważnej i mającej wpływ na wszystko i wszystkich w moim życiu decyzji? Co to w ogóle ma być. Jakaś wielka chu...nia! A nie mógłby tak ktoś jakieś gotowce, skrypty z życia sprzedawać (i tak ściągnąłbym je z neta za free)?! Nie wiem czy czekać mam aż ktoś inny podejmie za mnie decyzję, bo jest taka możliwość, czy podjąć ją sam... Bez sensu.

Tytułując post "nie-rutyną" mam na myśli to co przynajmniej raz do roku wyczyniam - puszczam się na różnego rodzaju portalach internetowych, anonsując swoją beznadziejność i pytając żałośnie: "kto mnie zechce". Czyli jak zwykle wpędzam się w kłopoty. Śmieję się, że jednemu z moich współpracowników przepalają się czasem połączenia nerwowe w mózgu i skutkuje to fatalnymi błędami w pracy (co wyprowadza mnie niezmiernie z równowagi), a wygląda na to, że mi samemu często coś w purchawce nie styka... A można to zoperować? Jeśli tak to cenę, adres i datę zabiegu poproszę. Bo poprawnie działający mózg, współpracujący z duszą - bezcenne.
|