Kontakt
Monday, November 17, 2008 | Author: rafi
Wiesz... Mam kilkoro naprawdę wspaniałych przyjaciół (niestety zostawiłem ich w Polsce), mogę chyba nawet stwierdzić, że paru jest podobnych do mnie, choć każdy pod innym względem. Tych najprawdziwszych z prawdziwych znam od chyba siedmiu lat. Czas spędzony z nimi uważam za najlepsze i najpiękniejsze chwile w swoim dotychczasowym życiu.
Udaję, że o nich nie pamiętam, że nie mam czasu by do nich zadzwonić, nie odwiedzam, gdy mam taką możliwość, nie udowadniam, że mi na nich zależy...
Choć zależy mi. I to bardzo.

Mam rodzinę. Cóż, rodziny się nie wybiera, choć na tą najbliższą i tak nie mogę narzekać. Dziadek i dwie siostrzyczki. Kocham ich, choć nie tak jak na to zasługują. Dzwonię do nich może z raz w roku... Czasem skrobnę maila, zazwyczaj w ramach odpowiedzi. Wspólne święta? Cóż... nawet nie pamiętam kiedy takie były. Teraz mam też drugą rodzinę i co roku głowię się, z którą spędzić święta. Ta, która mnie wychowała - przegrywa.
Smutno mi z tego powodu, bo zależy mi na nich.

Mam w końcu kogoś kogo kocham i co najważniejsze - kto kocha mnie. Wzloty i upadki, jak to w życiu bywa, ale jakoś sobie pomału żyjemy. Po swojemu. Najstraszniejsze, że stroną raniącą zazwyczaj jestem ja. Oschły, podły, fałszywy, zakłamany. Cały ja! A jednak... lata płyną...

To czego nie rozumiem, to fakt, że pomimo posiadania przyjaciół, rodziny i osobistej miłości, szukam innych osób. Nie potrafię uszanować to co już mam, zdaję sobie z tego sprawę, a mimo to szukam kogoś z kim mogę porozmawiać, pośmiać się, popłakać... NIE ROZUMIEM TEGO!!!
Dlaczego nie ma tygodnia, w którym choć podczas jednego dnia nie rozważałbym wykonania telefonu do któregoś z nich, do przyjaciółki, do siostry, dlaczego nie pogadam ze swoim kochaniem?! Brakuje mi rozmowy z nimi, a jednak nadchodzi kolejny tydzień a tu nic, cisza... Blada, koszmarna, głucha cisza...
Kogo więc szukam?! Następnej ofiary mojej bezlitosnej ciszy?! Po co, w jakim celu?!

Gdzie mam szukać odpowiedzi?
Dlaczego tracę kontakt z ludźmi, których dobrze znam a szukam go wśród nieznajomych...?