Noc wykradnięta przez myśli
Monday, November 15, 2010 | Author: rafi
Prawie druga w nocy. Leżę idiotycznie gapiąc się w zmieniające się na ścianie cyfry zegarka. Pusto tu, tak głucho, zimno... No i po dłuższej walce jednak mnie szmaty dopadły. Próbowały szczęścia tyle już razy, czasem były naprawdę blisko, ale udawało mi się koniec końców zagłuszyć w porę. No a dziś, kolejna bezsenna noc. Za mało usypiacza wypiłem. A one tylko na to czekały. Wdarły się bocznym wejściem.
Myśli.
Okrutne myśli, przemyślenia, wątpliwości, wspomnienia, plany.
Nie można jednak od tego co nieuniknione uciec. Nie jestem tak silny jak mnie się wydawało. Mądry tym bardziej nie jestem. Ani żadnej magicznej mocy nie mam. Nawet urok osobisty gdzieś prysł, o ile kiedykolwiek istniał.
Zastanawiam się mianowicie dziś, ilu ludzi poświęciło miłość, aby ich ukochany(a) był szczęśliwy, badź szczęśliwszy. Jeśli nie w każdym związku to z pewnością w ich większości nadchodzi chwila w której wątpimy czy związaliśmy się z właściwą osobą. Monotonia związku prowadzi do czynów okrutnych, kończących się w każdym przypadku niewesoło. Rozstania, wymuszanie siłą bycia ze sobą czy też udawania tzw. szczęścia. Ilu z nas w takich chwilach myśli o tej drugiej osobie, o tym co dzieje się w jej głowie i sercu? Rozstajemy się by uwolnić siebie od kogoś czy tego kogoś od siebie? Czy czując, że nie potrafimy ukochanej osobie podarować tyle miłości na ile zasługuje, zostawiamy ją ze złamanym sercem, by dać jej szansę na lepszy związek, czy też czynimy to bardziej dla samych siebie, szukając tylko wymówek?
Taki właśnie dziś w nocy podstępne myśli przypuściły atak. Czy ja właściwie znam odpowiedzi na te pytania? Tu właśnie wypływa na wierzch moja głupota.
Zabawne, a może dokładnie wręcz przeciwnie, smutne, ale taka głupota i bezradność wobec niej wychodzi ze mnie coraz częściej. Starzeję się? Chociaż gdyby tak spojrzeć wstecz..., zawsze byłem głupi, tylko teraz zaczynam to zauważać. To chyba jest nasza życiowa mądrość, o której mówią nasi rodzice, dziadkowie, nauczyciele w szkołach, artyści i inni ludzie tzw. oświeceni. Życiową mądrością jest zauważyć naszą głupotę.
I nie wejdę drugi raz do tej samej rzeki. Tylko w którym momencie dać się ponieść jej nurtowi? Będę wiedział?
|
This entry was posted on Monday, November 15, 2010 and is filed under . You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.